Zawal

Getty Images / 10’000 Hours

Na początku kwietnia 2025 r. żona Bartka pojechała ze znajomymi do Londynu. Bartek postanowił ten czas wykorzystać na treningi.

– Od razu na drugi dzień zapisałem się w fitness klubie na pięć zajęć pod rząd: dance fitness, TBC, sztangi, latino solo i Zumbę – wspomina Bartek. – Kiedy tylko zaczęło się latino solo, zakłuło mnie serce. Przerwałem na chwilę, napiłem się wody, znów zacząłem tańczyć i znów mnie zakłuło. Wyszedłem z ćwiczeń. W szatni zaczęła mi drętwieć lewa ręka i od nadgarstka przez łokieć aż do szyi zaczął narastać ból. Po chwili przeszedł. Wróciłem do domu, położyłem się spać, a na drugi dzień po pracy poszedłem na spinning. Podczas drugiej godziny jazdy na rowerze znów mnie zabolało serce. Tym razem od razu przerwałem trening. Znów zaczęła mnie boleć i drętwieć ręka. Potem to odpuszczało i po kilkudziesięciu minutach wracało. W domu serce wciąż dawało o sobie znać. Wyszukałem w internecie objawy zawału i okazało się, że mam prawie wszystkie, ale wmawiałem sobie, że to na pewno tylko nerwoból. Około północy bolało mnie już cały czas. Wsiadłem w samochód i pojechałem na SOR. Opisałem objawy i polecono mi czekać, aż ktoś się mną zajmie. Usiadłem i wtedy przestało mnie boleć. Do dzisiaj nie zabolało ani razu. Zastanawiałem się nawet, czy nie wrócić do domu, ale zabrali mnie na EKG.  

Kardiolożce nie spodobały się wyniki Bartka. Zleciła więc badanie troponin sercowych – markerów, które wykorzystuje się w diagnostyce ostrych zespołów wieńcowych. U Bartka troponiny były tak wysokie, że jednoznacznie wskazywały na przebyty zawał. Bartek trafił na kardiologię, gdzie wykonano mu koronarografię (badanie drożności tętnic wieńcowych) i w miejsca, w których tętnice były zwężone, włożono stenty, czyli swego rodzaju sprężynki rozszerzające naczynia krwionośne.  

– Podczas zabiegu dwóch lekarzy przez wenflon umieszczony na nadgarstku „wchodzą” rurką do tętnicy, a potem do serca – wspomina Bartek. – Zabieg jest w znieczuleniu miejscowym, więc poza momentem wprowadzenia rurki do tętnicy nie jest bolesny. Słyszałem, jak lekarze rozmawiają między sobą o tym, co robią. Potem zawieźli mnie na OIOM, gdzie przez 48 godzin musiałem pozostać pod kroplówką. Na łóżku obok z tym samym rozpoznaniem leżał 34-letni chłopak. Tyle, że on już wcześniej miał zdiagnozowane poważne choroby. U mnie dopiero wtedy stwierdzono cukrzycę drugiego stopnia. Lekarze wyjaśnili, że właśnie z jej powodu powstała blaszka miażdżycowa, która umiejscowiła się na zakręcie tętnicy.  

Przez pierwsze dni Bartek nie dzwonił do żony. Wiedział, że od razu będzie chciała wracać do Polski, ale ostatecznie córka przekonała go, żeby jednak zadzwonił, bo „mama mu tego nie daruje”. 

– Miałem rację. To była niedziela, żona bilet powrotny miała na środę, ale chciała przylecieć od razu. Na szczęście, nie udało jej się kupić biletu, bo był problem z transakcją. Przecież i tak by mi tu nie pomogła. Zresztą ja już czułem się dobrze – mówi. 

NPS-PL-NP-01800 – 05- 2026 

Znalazłem ten artykuł:


Może zainteresuje Cię również…

article

Gdy ciśnienie Ci podskoczy

article

Problem dużej wagi

article

Zastrzyki nadziei

article

Ja tego zawału nie powinienem mieć

article

Po zawale

article

Co mi leży na sercu

article

Z ręką na sercu

article

Jak niemal pękło mi serce

article

DALEKO OD SZOSY: Sama wezwałam do siebie karetkę przy skokach ciśnienia, ale na konsultację ze specjalistą… nie poszłam.

article

Z cukrzycą i nadciśnieniem tętniczym chcę żyć normalnie. Regularnie się badam i wiem co jem.