Diagnoza po 3,5 roku od pierwszych objawów

Man holding his head in the corner

Po okresie obserwacji postawiono mi diagnozę: schizofrenia. Jej nazwa pochodzi od słów schizis i phren, tłumaczonych odpowiednio jako: „rozszczepić” i „umysł”. Choroba ta należy do tzw. zaburzeń psychotycznych (psychoz), czyli stanów charakteryzujących się zmienionym chorobowo, nieadekwatnym postrzeganiem, przeżywaniem, odbiorem i oceną rzeczywistości. Chory cierpiący na psychozę ma poważnie upośledzoną umiejętność krytycznej, realistycznej oceny własnej osoby, otoczenia i relacji z innymi, a nawet nie jest do niej zdolny.

Przyczyną wystąpienia objawów psychozy są zaburzenia biochemiczne w mózgu, powodujące zachwianie równowagi neuroprzekaźników – substancji, za pomocą których komunikują się komórki budujące mózg. Urojenia i omamy nie zawsze muszą świadczyć o psychozie, mogą być także wywoływane przez stosowanie substancji psychoaktywnych (narkotyki, dopalacze).

Dowiedziałem się, że przyczyn schizofrenii poszukuje się w obrębie wrażliwości biologicznej – w przypadku tej choroby w trakcie rozwoju ośrodkowego układu nerwowego dochodzi do błędu, który powoduje, że człowiek staje się bardziej od innych wrażliwy na czynniki wywołujące schizofrenię. Zaburzenia w rozwoju mózgu mogą być wrodzone lub wynikać z infekcji w czasie ciąży, trudności podczas porodu, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych lub urazu. Drugim obszarem, w którym poszukuje się przyczyn omawianej choroby, są okoliczności psychospołeczne – u osób z indywidualnie uwarunkowaną skłonnością schizofrenię mogą wywołać problemy emocjonalne na tle ważnych wydarzeń życiowych (rozwód, śmierć kogoś bliskiego lub rozstanie).

Geny mają tylko częściowy wpływ na rozwój choroby. Nawet jeśli nikt w naszej rodzinie (jak u mnie) nie chorował na schizofrenię, to ryzyko, że my zachorujemy, wynosi 1:100. Jeśli objawy schizofrenii miało rodzeństwo bądź jeden z rodziców, to ryzyko zachorowania rośnie, ale nadal jest niewielkie – wynosi 1:10. A jeśli ktoś z rodziny miał schizofrenię lub na nią cierpi, a my przekroczyliśmy 30. rok życia, to ryzyko zachorowania jest minimalne. Szczyt zachorowań u mężczyzn to wiek pomiędzy 19. a 24. rokiem życia, u kobiet nieco później. Przy tej chorobie nikt nie będzie nam odradzał posiadania dzieci – ryzyko, że nasze dziecko na nią zachoruje wynosi bowiem 1:10.

NPS-PL-NP-01418-04-25

Znalazłem ten artykuł:


Może zainteresuje Cię również…

article

Układanie życia

article

Zrobię wszystko, co pani mi powie, tylko proszę mi pomóc

article

Dzisiaj już nie wstanę

Jazda na oparach

Depresja superbohaterki

Man looking through a window, holding his hand on his head.
article

Jak zaakceptowałem swoją chorobę, leczenie i moje obecne życie

Man resting his head on his hand.
article

Położyłem się do łóżka. I leżałem.

Man holding his head in a dark room.
article

Ja? Na oddział psychiatryczny? Niewyobrażalne.

article

Sposób na chorego